Witam Wszystkich :)
Powstało ponczo :)
Energetyczne :)
Zjadło wszystkie resztki i zostawiło trochę nowych :)
Jestem bardzo zadowolona , baaardzooo :)
Ponczo zostało już wysłane do swojej Właścicielki Wielbicielki Poncz :)
Wiecie .... miał być kocyk ....;) ale wyszło jak wyszło ;)
Pozdrawiam gorąco <3
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ponczo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ponczo. Pokaż wszystkie posty
środa, 11 października 2017
środa, 2 listopada 2016
Wykonane !
Witajcie :)
Nabyłam w wakacje Liloppi Lovis TU - wełenkę litewską o niewakacyjnej nazwie : jesienne liście :) oraz w kolorze czarnym ...
....zachciało mi się swetra cieniowanego,pasiastego....
Już pierwsze podejście pokazało mi ,że raczej na zmianę kolorów nie mam co liczyć zbyt szybko,ze względu na długie pasma farbowania .Wizja rozsypała się w proch i nie czułam tchnienia nowej ;)
Podjęłam próbę z bawełną Alize
co spełniało moje oczekiwania kolorystyczne, ale "jesienne liście" były nieruszone...Alize wróciła po pruciu do pudła.
Ponczo !
Zamarzyłam sobie takie szare,grube, przytulaśne z dodatkiem cieniowanego moheru....ale .. tak, tak : "jesienne liście" nie były ruszone. Stały się jak wyrzut sumienia te motki , co ja w internet za szarą włóczką , to przed oczami Liloppi Lovis :P
Odważyłam się , niechętnie ... bo to cienkie. Do pojedynczej nitki szydełko 2.75 , do podwójnej 4.0
Schemat łączenia dzianiny z TEGO BLOGA
Wymiary tylko zmieniłam
U mnie : 45 cm x 75 cm
Voila !!!!
Jest ciepłe niesamowicie !
Nie gryzie prawie wcale !
Jestem nim zachwycona !
Pozdrawiam jesiennie :)
Nabyłam w wakacje Liloppi Lovis TU - wełenkę litewską o niewakacyjnej nazwie : jesienne liście :) oraz w kolorze czarnym ...
....zachciało mi się swetra cieniowanego,pasiastego....
Już pierwsze podejście pokazało mi ,że raczej na zmianę kolorów nie mam co liczyć zbyt szybko,ze względu na długie pasma farbowania .Wizja rozsypała się w proch i nie czułam tchnienia nowej ;)
Podjęłam próbę z bawełną Alize
co spełniało moje oczekiwania kolorystyczne, ale "jesienne liście" były nieruszone...Alize wróciła po pruciu do pudła.
Ponczo !
Zamarzyłam sobie takie szare,grube, przytulaśne z dodatkiem cieniowanego moheru....ale .. tak, tak : "jesienne liście" nie były ruszone. Stały się jak wyrzut sumienia te motki , co ja w internet za szarą włóczką , to przed oczami Liloppi Lovis :P
Odważyłam się , niechętnie ... bo to cienkie. Do pojedynczej nitki szydełko 2.75 , do podwójnej 4.0
Schemat łączenia dzianiny z TEGO BLOGA
Wymiary tylko zmieniłam
U mnie : 45 cm x 75 cm
Voila !!!!
Jest ciepłe niesamowicie !
Nie gryzie prawie wcale !
Jestem nim zachwycona !
Pozdrawiam jesiennie :)
niedziela, 23 października 2016
ups ... zaległości :)
Witam Wszystkich :)
Postanowiłam po raz tysięczny wykorzystać resztki ... końcówki... zalegające pokłady wełenkowe , pozostałości ....Udało mi się ... choć i tak ciągle sporo tego ....
Po pierwsze ponczo :) malutkie dla półtorarocznej Młodej Damy. Włóczka Himalaya Everyday Rengarenk która pozostała mi po zrobieniu tego kompletu dodatkowo połączyłam ją z 100% wełną Roma ,która jest cienka i jak dla mnie tylko do połączeń się nadaje. Himalaya została - w sam raz tyle - żeby na wiosnę ponczo nieco podłużyć - wszak dzieci rosną :)
Postanowiłam po raz tysięczny wykorzystać resztki ... końcówki... zalegające pokłady wełenkowe , pozostałości ....Udało mi się ... choć i tak ciągle sporo tego ....
Po pierwsze ponczo :) malutkie dla półtorarocznej Młodej Damy. Włóczka Himalaya Everyday Rengarenk która pozostała mi po zrobieniu tego kompletu dodatkowo połączyłam ją z 100% wełną Roma ,która jest cienka i jak dla mnie tylko do połączeń się nadaje. Himalaya została - w sam raz tyle - żeby na wiosnę ponczo nieco podłużyć - wszak dzieci rosną :)
Druga rzecz jaka powstała to hmm ... sweter / narzutka z Merino Bulky. Historia niemal dramatyczna z czasów kiedy robiłam na drutach ... Dziecięciu reglan zrobiłam , jakiś taki nieudany , niewygodny , źle dopasowany .....leżał ....leżał .... wołał o prucie ..... doczekał się ;) i to była wełna czarna. Zielona natomiast ... ooo to był piękny projekt z 1 pomyłką we wzorze - pomyłka kosztowała mnie dziurę o średnicy 5 cm w gotowym wyrobie. Nie pytajcie jakie były koleje losu ... coś tam udało się uratować. Wykorzystałam projekt z tego postu , przede wszystkim dlatego ,że łatwo tu manewrować mając ograniczone zasoby włóczki :)
Mam nadzieję ,że niedługo uda mi się przygotować kolejny wpis, bo mam jeszcze trochę w zanadrzu ;)
Pozdrawiam cieplutko pogrążona w porannej mgle :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)











