sobota, 16 stycznia 2016

Z Nako idzie jako tako ;)

       Witam ,
  Z racji średniego zaawansowania technicznego , wybieram to co mnie nie przerośnie w trakcie robienia ,bo pruć nie lubię ponad miarę ;) 

  Mini sweterek wpadł mi w oko na https://pl.pinterest.com/ . Strona jest uroczym złodziejem czasu , niezgłębioną kopalnią wiedzy ,pomysłów i zdjęć. Kopiąc w jednym z korytarzy ;) pt crochet for beginners odszukałam łatwiutki projekt , tym bardziej przyjemny ,że niby to samo ... niby nic ...ale wychodzi zawsze oryginalnie. najlepiej to widać na blogach skąd pochodzą zdjęcia. 
  
 Mój został wykonany z Nako Vals. Dla mnie to poezja włóczkowa ;) jeśli widzi się z bliska kolory. Cudo owo to akryl premium - wyższa półka w swojej klasie cenowej - ma delikatny połysk,delikatne jest w dotyku i śmigać można szydełkiem z zachwytem ( mi tam nie trzeba dużo ).Ma 240 metrów i jest dość wydajne. Nie mechaci się - przynajmniej na razie. Podobne jest na pierwszy rzut oka do Himalaya Padisah ,ale jeszcze nie mam porównania - Padisah czeka w kolejce;) 



Mój jest taki - nie za duży ,nie za mały - akuratny :)

zamiast rękawów do swetra powstała mini chusta pod szyję


a tu inna myśl twórcza ;) pokazane jest jak się to ma z rękawem i bez  http://www.echtstudio.nl/blog/2014/09/the-shrug-blog.html

Może dla kogoś będzie ten pomysł przerywnikiem w dzierganiu, może natchnieniem,może celem dla początkujących ;) 
Życzę miłych doznań ,pozdrawiam